Ostatnio kupiłem sobie starter D&D Miniatures o którym pisałem jakieś 3 tygodnie temu oraz jeden booster z Dungeons of Dread. Od tego czasu zagrałem już raz malutką bitwę (1/4 rozmiaru standardowej) i przypadła mi ta gra do gustu.
Figurki
Figurki wykonane są z niezłej jakości plastiku, dość lekkiego. Na szczęście stoją ona na stole stabilnie i nie trzeba ich podklejać miedziakami tak jak to się robi w Warhammerze. Wadą ich wykonania jest to, że widać momentami brzegi form odlewniczych (choć nie są one strasznie widoczne). Przydałaby się im chyba jednak obróbka na frezarce przed malowaniem itp.
Największą ich zaletą jest jednak typ farby i plastiku. Otóż w przeciwieństwie do dobrze mi znanych firurek z Warhammera tutaj plastik jest miękki i elastyczny. Można się pokusić o wyginanie mieczy, skrzydeł. Farba też nie wygląda na odpryskliwą. W porównaniu z Warhammerem (choćby niesławne z tego powodu driady) tutaj jest naprawdę super.
Co do malowania to jest ono cokolwiek mówić średnie. Nie jest to jakiś Pełen Wypas ™ ale też nie straszą swoim wyglądem. Ale prawdę powiedziawszy czego tutaj się można było spodziewać, skoro wszystko jest robione automatycznie.
Mapy
Mapy są ładne. Nie można się doczepić praktycznie do niczego oprócz załamań po składaniu. Kto kiedyś używał mapy (zwyczajnej, choćby i drogowej) wie w czym rzecz. Co do ich właściwości taktycznych za dużo nie mogę się rozpisać, gdyż przetestowałem tylko Crossroads, która nie dość że jest “połówką” to jeszcze najmniej skomplikowaną. Ale wygląda ładnie
.
Rozgrywka
Tutaj też ciężko mi wiele napisać, a to z tego powodu, że pierwszą i jak narazie jedyną grę rozegrałem bez książeczki z zasadami, stąd moja wiedza o nich była średnia. Ale z tego co korzystaliśmy wyszło na to, że są one nieskomplikowane i łatwe do nauczenia się.
Same karty mają też na sobie zasady. Jak już chyba wspominałem, zasady są proste z masą wyjątków napisanych na kartach. Ogólnie na 50 pkt na stronę graliśmy jakieś 30-40 minut więc niezbyt długo. Gra jest też dużo bardziej dynamiczna niż Warhammer, bo tutaj figurkami się porusza po dwie na zmianę, a nie planuje całą turę. Potężnie to zwiększa dynamikę rozgrywki.
Podsumowanie
Podsumowując, gra jest niezła. Podejrzewam że może być nawet lepsza jak tylko rozpracujemy do końca zasady i dokupimy/dorobimy jednostek. Jak dla mnie zakup jest udany.
Tags: battle, d&d, ddm, ddm2, dndm, dragons, dungeons, miniatures